Głównym argumentem przemawiającym za koniecznością budowy są tragiczne w skutkach wezbrania, szczególnie te z 1997 i 2010 roku. Wówczas żywioł spowodował ogromne straty w mieniu prywatnym, zniszczył lokalne przedsiębiorstwa oraz infrastrukturę komunikacyjną. W dobie narastającej częstotliwości gwałtownych ulew, zwiększenie zdolności do gromadzenia nadmiaru wody staje się niezwykle istotnym wyzwaniem dla regionu.
Podczas wizyty w stolicy analizowano także techniczne możliwości zintegrowania tego projektu z planowaną trasą tzw. „Sądeczanki” łączącej naszą gminę z Nowym Sączem. – W analizowanych rozwiązaniach zakłada się możliwość wykorzystania nasypu drogi jako jednego z elementów konstrukcyjnych przyszłego zbiornika, części jego obwałowania lub ściany – komunikował burmistrz. Takie rozwiązanie pozwoliłoby na jednoczesną realizację obu zadań przy optymalnym wykorzystaniu zasobów, co znacząco wpłynęłoby na sprawność systemu przeciwpowodziowego.
Przedstawiciele resortu infrastruktury przyznali, że sytuacja istotnie jest poważna. – Dziękuję Panu Ministrowi Dariuszowi Klimczakowi za bardzo dobrą i merytoryczną rozmowę oraz zrozumienie dla znaczenia tej inwestycji dla naszego regionu. Jako samorząd będziemy konsekwentnie zabiegać o rozwiązania, które zwiększą bezpieczeństwo mieszkańców naszej gminy dziś i w przyszłości – informował burmistrz po zakończeniu rozmów.




